Hej Dżo :D
Najbardziej depresyjny dzień w roku minął
niepostrzeżenie na
szczęście. Nijak nie mogłam podstawić liczb pod ten
wzór. Czasami
myślę, że naukowcy są szaleni :)
Chciałabym Ci napisać tym razem o pewnej książce, a
dokładniej
biografii naszego guru, idola, obiektu westchnień z
czasów nastoletnich.
Tak, tak to biografia Artura Rojka! Choć minęło już
pare(naście) lat
od czasu, gdy byłyśmy kompletnie zafiksowane na
punkcie Myslovitz, to ja
nadal czuję do nich, a przede wszystkim do Rojasa,
wielką sympatię.
Autorem biografii jest Aleksandra Klich i Artur Rojek.
Napisana jest w
formie wywiadu, czyta się ją lekko i przyjemnie. Pełen
relaksik. Składa się z ciągłych powtórzeń… żartuję oczywiście J Składa się
z dwudziestu rozdziałów plus fotografie. Artur opowiada o swoim dzieciństwie,
rodzinie, trochę o Myslovitz, o Mysłowicach, o tym z czego czerpie inspiracje
do pisania tekstów. No wiesz w zasadzie to o wszystkim tym, co jest lub było dla
niego ważne. Nie będę zdradzać zbyt wiele, bo pewnie jeszcze dziś zaczniesz
sama czytać tę biografię (sprawdź pocztę). Powiem jedynie, że kilka rzeczy mnie
zaskoczyło podczas lektury. Po pierwsze nie wiedziałam, że sport w życiu AR
jest na tak znaczącym miejscu. Po drugie, zmieniłam zdanie o jednym członku
Myslovitz, niestety na bardziej negatywne (myślę, że domyślasz się o kim piszę,
a jak nie to po przeczytaniu na pewno będziesz wiedziała). Po kolejne, fajnie,
że Rojek potrafi się przyznać do swoich wad. I najważniejsze on ogromnie kocha
swoją żonę! To się czuję w każdym zdaniu, w którym o niej wspomina (to prawie
tak jak mój MałżonJ). A no i bardzo się uśmiechnęłam jak zobaczyłam na
końcu zdjęcie małego Artura.
Więcej zdradzać nie będę. Sprawdź sama, ja gorąco
polecam! Acha, zapomniałam o najważniejszym, czyli tytule. Brzmi on Artur Rojek. Inaczej
P.S. To moja ulubiona piosenka z płyty Składam się z ciągłych powtórzeń. A jaka
jest Twoja?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz