piątek, 23 października 2015

Ten o leku na wyborczą ignorancję

Drogi Ananasie,

Wybacz, że tak długo nie odpisywałam. Musiałam przeczytać i podkreślić książkę. Obowiązkowo. To był wyścig z czasem! Czułam się dokładnie jak wtedy, kiedy w którejś tam klasie podstawówki za późno zorientowałam się, że muszę przeczytać „W pustyni i w puszczy” na Polski.

Niech odpowiedzią na Twoją zagadkę z niedzieli będzie kawałek L.U.C z płyty zainspirowanej naszym ulubionym miastem Wrocław:

Co do drugiej części pytania, byliśmy na 8 mostach. Tak mi się wydaje. Obejrzałam dwa ciężkie foldery zdjęć z Wrocławia i policzyłam.

Naprawdę dziękuję Ci za te wspomnienia! Nasz wyjazd był świetny. A pamiętasz jak znaleźliśmy się w ogniu krzyżowym trzech manifestacji na Starym Rynku? Zwolenników legalizacji marihuany, uczestników rodzaju parady równości i jakiejś grupy narodowców? Bardzo podobał mi się też spektakl dźwięk i światło przed Halą Stulecia oraz bary pod nasypem kolejowym, na ul. Bogusławskiego. Taka sytuacja: pijesz  sobie spokojnie piwko, a tu nagle nad Tobą przejeżdża pociąg. Wszystko się trzęsie, słychać wielki huk. Ludzie zmuszeni są na parę sekund wstrzymać oddech i przerwać rozmowy. Potem wszystko wraca do normy. Fajne doświadczenie.  

We Wrocławiu wdzieliśmy też na żywo ówczesnego premiera Donalda Tuska i jeszcze Dariusza Rosatiego, jak sobie popijał kawkę w barze. To politycy, więc teraz mogę już spokojnie i bardzo zgrabnie przejść do najgorętszego tematu ostatnich tygodni, czyli do wyborów. Muszę Ci się przyznać, że w tym roku, inaczej niż zwykle prawie ogóle nie interesowałam się ani partiami, ani kampanią, ani niczym. Nawet nie obejrzałam żadnej debaty, bo byłam w pracy L. Wstyd.

No więc doigrałam się – jestem wyborcą ignorantem. Czy można temu jakoś zaradzić na dwie godziny przed ciszą wyborczą i dwa dni przed wyborami? Myślę, że jeszcze nie jest za późno. Wszystkim zagubionym (Ciebie oczywiście o to nie posądzam ;)), którzy chcą jednak spełnić swój obywatelski obowiązek i zagłosować świadomie, polecam odwiedzić stronę Latarnik Wyborczy. Znaleźć tam można test, dotyczący współczesnych problemów polityczno-społeczno-gospodarczych, po którego rozwiązaniu dowiemy się, która partia posiada program najbliższy naszym poglądom. 

Dla bardziej ambitnych sugeruję wejść na Mam Prawo Wiedzieć. Jest to serwis prowadzony przez aktywistów i wolontariuszy ze Stowarzyszenia 61, którzy przed każdymi wyborami wysyłają do kandydatów kwestionariusze, zawierające zestaw pytań o ich kompetencje, poglądy i cele strategiczne. W ten sposób tworzy się bogata baza informacji o politykach, dzięki której obywatele mogą lepiej poznać osoby startujące w ich okręgu. Korzystanie z serwisu jest bardzo przyjemne. W pierwszej kolejności wpisujemy miejscowość, w której mieszkamy i ustalamy okręg, w którym będziemy oddawać głosy. Następnie mamy możliwość a) wypełnienia kwestionariusza, jak na Latarniku Wyborczym i porównania swoich odpowiedzi z odpowiedziami startujących polityków lub b) przejrzenia listy wszystkich kandydatów i zapoznania się z wypełnionymi przez nich ankietami.

Na koniec tego listu chciałabym jeszcze raz zaapelować do Ciebie i innych: Idźmy na wybory! Każdy głos się liczy! (Wiesz, zawsze marzyłam o tym aby wypowiedzieć ten frazes publicznie, niczym Prezydent RP w orędziu do Polaków :D)

Do zobaczenia przy urnie,

Dzoana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz