Dżoano,
Powoli dochodzę do siebie po szoku jakiego doznałam w niedzielę wieczorem. Naprawdę nie sądziłam, że partia, której imienia nie chcę wymieniać, zdobędzie aż tyle mandatów! No ale trudno. Stało się. Tym razem "dali radę".
Te wybory były dla mnie chyba najbardziej zaskakujące ze wszystkich do tej pory. Po pierwsze dlatego że jedna partia zgarnęła wszystko, po drugie, że nie będzie w sejmie żadnej partii lewicowej. Choć nie jestem zagorzałą zwolenniczką lewego skrzydła, to uważam, że powinni oni znaleźć się wśród posłów, bo wtedy byłoby to jakieś odzwierciedlenie społeczeństwa. Jest jeszcze trzecia sprawa. Aż 238 nowych posłów (ciekawe tylko jakiej "jakości"). No i zabraknie oldbojów z PSL :D Coś czuję, że to będzie jazda bez trzymanki...
Ech... Mam nadzieję, że czarne scenariusze się nie spełnią, a Prezes nie zostanie Premierem. Na tym kończę mój list, bo od wyników brak weny i lekka rezygnacja. Ale jak to mówią pożyjemy, zobaczymy.
Trzymaj się gorąco!
Ananas
P.S. Malutki pozytywny aspekt wyników wyborów - memy :D Załączam jeden, ale obczaj więcej, bo warto :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz